3/4 etatu.
pustka we głowie, pobudki przed świtem.
znowu ten BOREK!
'Lipali' ratuje mi życie od 3 dni.
w pokoju Sodoma i Gomora.
jakoś nie ogarniam,
czasu ponoć cza,
ile się pytam?
Dżizajsie, nie odebrałam już kolejnego telefonu.
wyrzuciłam jabłka od wujka Mariana. nie nadawały się już do spożycia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz