aaaa, nigdy nie pamiętam jakiej czcionki używam pisząc TU. Wybieram wiec te najgłupiej brzmiąca w nazwie. no.
I dobrze było, pływałam se na oceanach mniej lub bardziej spokojnych, nawet, ktoś sie pojawił na horyzoncie. I dupa. Nie dam rady zapomnieć, tzn nie mam w sumie czego wspominać. Mozna tęsknic za czymś czego tak naprawdę nigdy nie było? Bo ja tęsknię, 24/h jak porządne Tesco, 7 dni w tygodniu.
I czytam książkę, po raz drugi czy trzeci a tak jakbym czytała ja po raz pierwszy.
I mam nadzieje.
I odrosty kilkucentymetrowe. Fuck!
No i jeszcze Rychu, którego już nie ma. Tzn jest, pod dzika różą i jeszcze we mnie siedzi cały czas. Taki mały a wypełnia mnie cala.